http://www.wykop.pl/link/1014525/no-...e-wyjasnienie/
Jestem w szoku.
Przeglądasz forum jako gość, zarejestruj się aby uzyskać pełen dostęp do forum. http://www.wykop.pl/link/1014525/no-...e-wyjasnienie/
Jestem w szoku.
To jest paranoja. Jeszcze kilka lat i będzie trzeba szukać alternatywy dla internetu![]()
“...your body is not a temple, it's an amusement park. Enjoy the ride.” ― Anthony Bourdain
No dokładnie. Cały cel internetu jako wolności słowa zostanie przekreślony.
Ja udostępniłam to u siebie i na swojej stronie na FB, Wam też polecam, żeby udostępnić i żeby Wasi znajomi też udostępniali, bo to dotyczy nas wszystkich... Jak to wejdzie w życie, to nasze blogi będą musiały zostać pozamykane :/
Proszę, mów mi Domi
Serdecznie zapraszam Cię na mojego bloga - Domi w kuchni!
Chcesz pisać dobre posty z dużymi zdjęciami? Zapraszam do poradnika: Pisanie postów - krok po kroku
Blogi by się ostały, bo przecież zdjęcia mamy własne. Na przepisy od obcych uzyskalibyśmy zgodę, a te z książek usunęli.
Żeby nie było, nie popieram podpisywania takich aktów.
Ja też już udostępniłam, w Gdańsku ma być protest nawet pod urzędem, ale mam wtedy egzamin.
Pluskotko nie tak łatwo dostać zgodę na przepis, jakim cudem chciałabyś dojść do tego kto to opatentował.
Jak mój nastoletni syn mi o tym powiedział w piątek też byłam w szoku. Najgorsze jest to, ze wszystko się robi po cichu, nie informując o tym społeczeństwa. Trochę to przypomina działania rządów totalitarnych, a nie demokratycznego państwa.
Jeśli chodzi o przepisy kulinarne to w ogóle jest trudna sprawa. Większość jest przekazywana z pokolenia na pokolenie i nie ma żadnych patentów. Dawniej jak ktoś coś wymyślił to dzielił się wiedzą aby inni też mogli z tego skorzystać, a nie leciał do urzędu patentowego. Przykładem Maria Skłodowska Curie. Nawet jej proponowano, ale odmówiła.
Jak znam Polaków, to oni zaraz coś opatentują np. przepis na rosół. I koniec , nikt nie będzie mógł zamieścić już takiego przepisu. Nie ważne, ze to nie jego przepis, ważne, że pierwszy opatentował.
Tak zrobiła pewna duża firma jubilerska zastrzegając w urzędzie patentowym większość przedwojennych wzorów jako swoje i eliminując tym samym innych jubilerów z rynku.
Poza tym sama wiem po sobie, iż wiele razy było tak, ze wpadł mi do głowy jakiś pomysł i nagle się okazuje, ze ktoś inny też na niego wpadł. Pewnie wiele z nas miało podobnie.
Na szczęście nikt mi nie udowodni skąd pochodzi szarlotka w notesie mojej mamy.
Gdyby tak było jak straszą, zmieniałoby się minimalnie składniki w przepisie oryginalnym i już nikt by się nie przyczepił, bo miałam prawo sama to wymyślić. Nie wierzę, że taka paranoja będzie miała miejsce.![]()
Obejrzałam. Jestem w szoku! A mówili, że niewolnictwa już nie ma. To jest nowoczesny rodzaj niewolnictwa. Bezczelne ingerowanie we wszystko i zabranianie wszystkiego. Niedługo trzeba będzie dostać pisemne pozwolenie na oddychanie i trzeba się będzie mocno zastanowić czy nie plagiatujemy, robiąc wdech i wydech! Paranoja!!!
Orwell był jasnowidzem, czy jak?