Gdyby była u nas, to może bym się potem wybrała zaraz po emisji, żeby sprawdzić.![]()
Przeglądasz forum jako gość, zarejestruj się aby uzyskać pełen dostęp do forum. Gdyby była u nas, to może bym się potem wybrała zaraz po emisji, żeby sprawdzić.![]()
Jak się człowiek naogląda o tych restauracjach i brudzie jaki w nich panuje, to się mocno zniechęca do ich odwiedzania.
Mnie wydaje się, że Pani Magda ma troche problem z narzuconą formułą programu. W końcu w kupionej licencji jest pewnei zaznaczone, że prowadzący musi być tyranem. Dlatego te wszystkie przekleństwa strasznie dla mnie kontrastują z innymi rozmowami Pani Magdy.
Poza tym dysonansem, to uwielbiam ten program. Lubie patrzeć jak zmieniają się restauracje i jak ludzie zaczynają się cieszyć z tego co robią. Cenię też to, że Pani Magda nie ma częstego w Polsce kompelksu "z zgaranicy to lepsze" - chce gotować lokalnie, po naszemu. Pokazuje, że nasze proste dania, są najlepsze, bo mamy dostęp do świeżych, świetnej jakości skladników.
Przy oglądaniu "Kuchennych rewolucji" cały czas miałam wrażenie, że P. Magda chce być na siłę Gordonem Ramsey'em, tylko nie bardzo jej to wychodzi. Nie wiem może takie wrażenie miałam, ponieważ oglądałam nałogowo program Ramsey'a o automatycznie wersję polską odnoisiłam do brtyjskiej?
Co do cen w restauracjach P. Gessler, nie wiem jakie są ceny w restauracjach, które postawiła na nogi, ale w jej własnych, przynajmniej tych na Starym Mieście w W-wie ceny są powalające jak dla mnie. Sałatka składająca się z 3-4 składników kosztuje ok. 40 zł. Do menu "Fukiera" nie zaglądałam, bo chyba padłabym na zawał.
Zaznaczam, że są przyzwoite restauracje na Stary Mieście, w których w cenie sałatki u P. Gessler można zjeść normalny posiłek, a przynajmniej danie główne
Zgadzam się w całej rozciągłości! O wiele lepiej by było, gdyby zachowywała się jak Magda Gessler, a nie Magda Gessler, która udaje Gordona Ramsey'a. Właśnie ten brak naturalności najbardziej rzuca się w oczy i to mnie zniechęciło do tego programu.
Dlaczego uważacie że naśladuje go? bo czasem używa przekleństw?
Ja tam z niecierpliwością czekam na nowe odcinki.
Takie po prostu odniosłam wrażenie, po obejrzeniu programu, ktoś inny może odbierać to zupełnie inaczej. Jeśli miałabym wybierać, wolę Ramseya, to zachowanie wydaje się być u niego naturalne, a u P. Gessler nie, ale to jest moje subiektywne odczucie. Nie wiem pewnie jestem staroświecka, ale uważam, że kobieta nie powinna używać wulgaryzmów publicznie i to na wizji. Jak to się kiedyś mawiało "kobiecie nie przystoi" i może tu jest pies pogrzebany, że mi zachowanie P. Gessler przeszkadza.
No tak to racja, że to pierwsza kobitka która używa przekleństw na wizji otwarcie, ale ona przy tym jest taka śmiesznaA moim zdaniem ramsey to z kolei taki trochę furiat ;P
No nie da się ukryć, że furiat, ale ma wrażenie, że tylko tam gdzie on jest szefem. Oglądałam kiedyś program, w którym ludzie nie potrafiący gotwać musieli przygotować większy obiad dla swoich bliskich z pomocą róznych znanych kucharzy, kierująć się tylko wskazówkami przez tych kucharzy udzielanymi. Gordon też tam występował. Gdy był w prywatnym domu takiego delikwenta zachowywał się normalnie i przyzwoicie. Może to restauracyjna kuchnia tak na niego działa?![]()