chciałam się zapytać jak wyglądają u Was zakupy artykułów spożywczych. Czy robicie je raz na tydzień, czy kupujecie codziennie? W jakich sklepach co kupujecie? Czy chodzicie na zakupy z listą czy pozwalacie sobie na pełen spontan? Jakie jest stałe wyposażenie Waszych lodówek czy spiżarni?
Ja na większe zakupy jeżdżę z moim mężem dwa razy w tygodniu. W podstawowe artykuły zaopatruję się w Biedronce (jakość jest coraz lepsza, bardzo dobre są tutaj oliwki, pomidory w puszcze, mleko, masło i ostatnio makarony), a jakieś ekstra w Carrefourze. Średnio raz na tydzień odwiedzam też targ warzywny. W okresie letnim znacznie częściej. Codziennie kupuję pieczywo w osiedlowej piekarence.
Staram się zawsze trzymać listy, choć często mam tak jak dr House (miłośnicy serialu będą wiedzieć o co chodzi), że gdy zobaczę określony produkt pojawia się zamysł na potrawę w mojej głowie i zazwyczaj muszę jeszcze dokupić kilka rzeczyStaram się zawsze mieć w lodówce jajka (nie kupuję, załatwiam wiejskie), mleko, masło a w spiżarni cytryny, czosnek, cebulę, pomidory w puszce, oliwę i makaron. Nie kupuję zbyt wielu rzeczy na zapas, nie chcę marnować jedzenia. Często mrożę produkty.



3Likes
LinkBack URL
About LinkBacks
Staram się zawsze mieć w lodówce jajka (nie kupuję, załatwiam wiejskie), mleko, masło a w spiżarni cytryny, czosnek, cebulę, pomidory w puszce, oliwę i makaron. Nie kupuję zbyt wielu rzeczy na zapas, nie chcę marnować jedzenia. Często mrożę produkty.
Odpowiedz z cytatem

- niestety, najczęściej tym sposobem trafia do koszyka parę innych rzeczy. Jednak mam na to sposób. Oprócz tego, że robię listę, to... zabieram określoną kwotę gotówki i staram się w niej zmieścić - od używania karty potrafię się powstrzymać, chyba, że rzeczywiście jest meeega okazja
