Różnią się tym, że radomszczańska jest z grzybami. A wersja świętokrzyska ich nie ma na przykład. Inne mięso też się chyba używa, bazuję na wiedzy wikipediowej.
Przepisoteka jestem z EBE/EP/EL. Do wyboru do koloru.![]()
Przeglądasz forum jako gość, zarejestruj się aby uzyskać pełen dostęp do forum. Różnią się tym, że radomszczańska jest z grzybami. A wersja świętokrzyska ich nie ma na przykład. Inne mięso też się chyba używa, bazuję na wiedzy wikipediowej.
Przepisoteka jestem z EBE/EP/EL. Do wyboru do koloru.![]()
To nawet niedaleko mnie. Ja jestem z ES. Jak zrobię kiedyś moją wersję zalewajki to na pewno Ci pokażę.
o to my bez grzybów robimy.
Różnie to bywa, w sumie nie posiadamy rutynowego schematu. Jednak w moim rodzinnym domu, przez długą część mojego dzieciństwa było tak : w tygodniu tatuś gotował zupy, w post/adwent w piątek ryba z ziemniakami i surówką z kapusty, w weekend drugie danie (najczęściej kotlety schabowe). To byłą rutyna, ale jaka smaczna!I nigdy nie jadłam lepszej zupy, niż ta którą gotuje mój tata..
![]()
Zalewajkę dobrą robi mój ojciec. I tylko ją potrafi. To taki mistrz jednego dania.Bazą jest podsmażona kiełbasa. I też nie mamy grzybów.
Na zalewajkę robioną ojca ręką niestety będę musiała długo poczekać, ale aż tak bardzo za nią nie tęsknię, żeby samemu robić.![]()
Oj, a ja tak. Tym bardziej, że na durszlaku akcja o kuchni regionalnej. Szukam jeszcze dobrego przepisu na Skierlotkę.
U mnie zalezy od pory roku, latem, kalafior i fasolka szparagowa, a zimą kotlet mielony i rybaNo i lasagne mięsna!!!
Różnie bywa, ale najczęściej zapiekanki, spagetti, rosół i zupa z serków topionych robi u nas furorę już baaardzo dlugo