Piszmy o tym co jedliśmy podczas wizyt w innych Polskich miastach, miasteczkach czy wsiach.
Dzielmy siÄ™ inspiracjami, smakiem i nowymi doznaniami.
Jako pierwsza opiszę pobyt w Gdańsku:
Uliczki Gdańska pamiętałam z przed kilku lat, i nie wydaje mi się by zmieniły swój urok. Zwyczajnie powiedziałam któregoś dnia, że chętnie odwiedziłabym Trójmiasto no i proszę długo nie trzeba było czekać bo ten weekend był tylko nasz. Pogoda nie była rewelacyjna ale uliczki, które zapamiętałam były tak samo piękne a co najfajniejsze właśnie tam...ten urok wystawionych przed sklepami w witrynach na sprzedaż gadżetów, kubeczków, porcelany a nawet i precli Krakowskich co nieco zaskoczyło mój wzrok. Cały uliczny targ wprowadza mnie w wir wyobraźni, kocham ten widok. Tłok przechodniów mimo braku sezonu był liczny pewnie z powodu dni morza i walczącego Pudziana :-) Zauroczyła mnie Ciuciu manufaktura cukierków w Gdańsku, niebiański widok ręcznej produkcji. Okazuje się, że to jedyna w Polce manufaktura, która zrodziła się z pomysłu Floriana widzącego wyrób cukiereczków w Barcelonie i muszę przyznać, że pomysł niesamowity, widok pracy ręcznej nad cięciem długiego <acronym title="Google Page Ranking">pr</acronym>ęta cukrowego smakołyku przyciąga niesamowicie wielu ludzi, którzy nie tylko się przyglądają ale podziwiają pracę niczym muzeum przy okazji kupując spore ilości kolorowego wyrobu. Kupiłam i Ja...
Link do przepisu na Gdański ziemniak
Gdański ziemniak ze śledziem



1Likes
LinkBack URL
About LinkBacks

Odpowiedz z cytatem
karczmy Kołodziej w Skokach i objawienie.Jak coś tak paskudnie wyglądającego może być tak dobre
