Nie wiem czy zauważyliście ale składy między konserwami znacznie się różnią pod względem zawartości mięsa. Ostatnio zakupiłem gulasz angielski z firmy sokołów (około 70% mięsa) za 5zł - duża puszka. Z ciekawości popatrzyłem ile mięsa jest w turystycznej która jest o 50% tańsza a jest tej samej wielkości. Okazało się, że zawiera tylko 30% mięsa! Sprawdziłem też inne konserwy z tego przedziału cenowego i historia się powtarza.
De facto w tej tańszej płacimy za wodę która jest na pierwszy miejscu w składzie (jest jej najwięcej). Moim zdaniem jest to paranoja.



LinkBack URL
About LinkBacks
Odpowiedz z cytatem


