ciekawe czy na funkcji grill przypali się skórka do creme brulee
Przeglądasz forum jako gość, zarejestruj się aby uzyskać pełen dostęp do forum. ciekawe czy na funkcji grill przypali się skórka do creme brulee
Dzisiaj nie ma praktycznie rzeczy które by nie szkodziły. Będziemy uważać w domu , to i tak zjemy coś z mikrofalówki w barze itd....
Moge powiedzieć tylko tyle ze mikrofala jest bardzo przydatna i funkcjonalna. Ja polecam!
W mikrofali tylko podgrzewam napoje lub robię popcorn. Jedzenie z mikrofali wydaje mi się gąbczaste i nie smakuje tak jak przyrządzone tradycyjnie ;P Chociaż mam kilku znajomych którzy lubią np frytki z mikrofali....dziwie im się
Szukasz prostych przepisów? Zajrzyj na mojego bloga http://www.pansernik.pl
Ja odgrzewałam obiady w pracy, w domu nie mam więc nie używam.
A ja wypożyczyłam taką książeczkę o gotowaniu w kuchence mikrofalowej, tam są same przepisy na mięsa aż w szoku jestem, że tak się da! Myślę, że dla facetów, którzy nie znają się na gotowaniu to fajna opcja.
Ciekawa sprawa, ja próbuję rodziców przekonać żeby kupili mikrofale, ale nie chcą się zgodzić. Myślę, że to dobra opcja na szybki obiad...
Niekoniecznie już taka smaczna.
Ale nie wyobrażam sobie życia bez mikrofali :
bo na grzance ser się ładnie roztopi w minutę
bo masło do ciasta raz dwa rozpości
ostatnio jak ktoś radził podgrzałam sobie mleko
i bagietkę czosnkową też robię na funkcji grill
No jest na pewno dużo szybsza, chociaż jakoś pewnie jest gorsza. No i kiedyś słyszałam, że nie jest jakoś specjalnie zdrowa. Wszystko ma swoje wady i zalety.
Nasi rodzice zostali postawieni przed faktem dokonanym - otrzymali mikrofalę w prezencie świątecznym. Teraz są zachwyceniGotując tylko dla siebie na kilka dni, łatwo i szybko podgrzewają obiad po przyjściu z pracy. Mama uwielbia funkcję rozmrażania, zwłaszcza gdy za chwilę mają wpaść na obiad niezapowiedziani goście. Siostra wypieka dietetyczny chleb i też jest zachwycona, co więcej do fanklubu dołączyła babcia, która również życzy sobie otrzymać taki prezent
![]()
Pieczenie w mikrofalówce?? Jakoś sobie tego nie wyobrażam.
Kiedyś zachwyciłem się "zapiekankami" z mikrofalówki, ale byłem wtedy w podstawówce. Minusem było, że chleb stawał się tak miękki, że nie było go jak chwycić..
Ogólnie mikrofalówka stoi u mnie w domu, ale żebym jakoś specjalnie z niej korzystał to nie powiedziałbym.
Kiedyś chciałem sobie ugrilować pierś z kurczaka, przekroiłem ją na pół, w sensie, że po długości i szerokości, jakoś tam sobie doprawiłem i bach na grilla. Po godzinie było ciepłe i nie surowe, ale o jakimkolwiek zarumienieniu mowy nie było.
Rozmrażanie - oczywiście, najczęściej chlebek, który zaraz po upieczeniu ląduje w zamrażalniku, ale w sumie lepiej smakuje jak rozmraża się naturalnie - leżąc na miktofali i czekając aż go powietrze rozmrozi.
Czasem podgrzewanie jakichś napoi wchodzi w grę - to akurat dobra sprawa.
Parówki również lądują od czasu do czasu w mikrofalówce. Ja osobiście wolę sobie ugotować normalnie w garnku, ale jak przychodzi siostrzeniec to nie ma czasu na takie zabawy. Może to zalezy od parówki, ale mi wychodzi taka dość w porządku jak wrzucę ją na jakieś 50-60s na 600W, ale po 65s już pęka a później to już.. nie ma o czym mówić
A jeżeli chodzi o same mikrofale to każdy z nas używa telefonu komórkowego, słucha radia, a jak nie, to słucha ktoś obok, otaczają nas anteny satelitarne, stare siatkowe jeszcze, sieć bezprzewodowa, bluetoothy itd., także podgrzewanie 5 minut w mikrofalówce na prawdę nie zrobi nikomu różnicy
A obiady odgrzewane w mikrofali są obrzydliwekotlety, nie wiem, schabowe, karkówka, mielone, pierś z kurczaka czy inne ichniejsze nogi czy skrzydełka (chyba, że były gotowane - ale pieczonego za nic nie odgrzałbym w mikrofalówce - stracić taką pyszną skórkę?
), ryby, wszystko to ma konsystencję i smak podeszwy, albo po prostu trzeba zrobić coś więcej niż położyć na talerzu, ustawić czas i moc i poczekać, a ja o tym po prostu nie wiem..